"W życiu zdarzają się długie, spokojne okresy; coś w rodzaju oczekiwania na autobus w pogodny dzień. Nie ma się nic przeciwko długiemu wystawaniu na przystanku, bo jest ładna pogoda i świeci słońce. Donikąd się nie trzeba spieszyć. Po jakiejś chwili zaczyna się jednak zerkać na zegarek, ponieważ jest wiele bardziej interesujących rzeczy, które można by zrobić. Wtedy pojawia się autobus..." |
 |